Inspiracje i kropki

Śledzę internety i szukam inspiracji dla siebie (mam więcej czasu, więc korzystam 😃). Obejrzałam sobie kilka odcinków Uli Pedantuli i Joli Szymańskiej – tak, tematyka odległa, jednak dla mnie obie są bliskie. I porządki i sprawy duchowo-życiowe.
Oglądam je, słucham, podziwiam odwagę i swobodę, i zastanawiam się, co mnie blokuje, by pójść dalej, by rozpocząć coś swojego nowego albo bardziej swobodnie i z bardziej otwartym sercem robić to, co robię. I chybaczęściowo znalazłam odpowiedź.
Opinia innych – moja zmora od chyba początku życia… Ja już i tak się mocno z niej wyleczyłam – w końcu piszę, bardziej otwarcie dzielę się moimi przemyśleniami. Jednak coś jeszcze jest zamknięte. Lęk mnie blokuje. W dużej mierze pomogła mi terapia, budowanie i odkrywanie swojej wartości w oparciu o to, kim jestem. Definiowanie siebie nie przez pryzmat tego, co mówią o mnie inni i przez ich akceptację, ale przez to że jestem – tak po prosu, człowiekiem, stworzeniem Bożym i to mi wartość nadaje. Nie tylko mi – każdemu! To jest we mnie miejsce niespójne, z rysą. Coś tam jeszcze nie jest na swoim miejscu.
Jest nad czym pracować. Postanawiam jednak rozszerzać moją strefę komfortu i próbować nowych rzeczy oraz doskonalić aktualne działania. Chcę radykalnej zmiany w moim podejściu do świata, do ludzi i do siebie samej.

Przypomniały mi się „Kropki” Włodka Markowicza (https://www.youtube.com/watch?v=O6UBkXLN4PI).
Nie chcę zatracić tej pierwotnej ciekawości i uważności w poznawaniu świata. Chcę łączyć kropki i odanjdować kolejne połączenia. Wiem, że to czyni mnie bogatszą i że może przyczynić się do ubogacenia świata innych ludzi.

A kiedy pokolorować już te kolejne połączenia (jak w tej zabawie – połącz kropki i pokoloruj), to może okazać się, że dzieło będzie bardzo kunsztowne. Tylko odwagi mi trzeba, by nie zachowywać dla siebie tych obrazów i połączeń…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *