U Przymierzaków i nowe plany

Dzisiejsze święto jest jakieś szczególne… Zaczęło się od Modlitwy w drodze. Mędrcy mają tylko znak – gwiazdę, swoje przeświadczenie, że ona „coś” znaczy i pragnienie, by to sprawdzić, by znaleźć Tego, kogo ona wskazuje. Nie siedzą w miejscu, ale idą, szukają, pytają, a o resztę troszczy się Bóg.
Później byłam w Pokrzywnie pod Poznaniem w domu Przymierza Miłosierdzia. Moja wspólnotowa siostra rozpoczynała dziś formację. Piękna uroczystość i bardzo ważna. W. od dziś wchodzi w inny wymiar funkcjonowania. Będzie służyć tam, gdzie zostanie posłana, będzie głosić Słowo i żyć z tego, co Pan jej da. Ja patrzę na to z ogromnym szacunkiem i proszę Jezusa, by dał jej potrzebną łaską i siłę.
Rozmawiałam tam także z H. i ona mi powiedziała, że odkąd jest gotowa iść i głosić Dobrą Nowinę, odkąd jest w domu Wspólnoty, to przestała troszczyć się o wiele spraw, także tych typowo ziemskich. Nie było to łatwe i nadal nie jest. Jednak, co dla mnie jest niesamowite najbardziej, w czasie, kiedy ona służy, Bóg troszczy się o resztę. Spełniają się słowa „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego (…) a wszystko inne będzie wam przydane”. Szukasz Królestwa/głosisz je, a On troszczy się o Twoje sprawy (łącznie z tym, czym się umyjesz i w co wytrzesz albo co do garnka włożysz).
A jak to się ma do dzisiejszej uroczystości Objawienia Pańskiego? Dla mnie tak mianowicie, że ujrzałam pewną zależność – rusz się wreszcie, posłuchaj głosu, ujrzyj znaki i idź za nimi. Reszta przyjdzie. Mędrcy zobaczyli gwiazdę. Uznali, że znaczy coś ważnego i ruszyli się, by sprawdzić. Reszta przyszła. Pytali, szukali i znaleźli, a na koniec ostrzeżenie dostali i wrócili spokojnie (taką mam nadzieję, bo Biblia nic na ten temat nie mówi) do domu.
Na koniec dnia, już nie w Pokrzywnie, ale w drodze podczas dodatkowego/przymusowego kursu autem usłyszałam pewną obietnicę dla mnie, dla mojej przyszłości. Wierzę, że zmiany nadejdą. Jest plan, a ja chcę w niego wejść. To moja gwiazda dziś zaczęła świecić. Jeszcze nie rozpoznaję, co dokładnie oświetla jej blask, ale wiem, że świeci – na razie blado. Już niebawem zacznie świecić jaśniej, a ja zobaczę więcej, następny kawałek drogi do przejścia. Będę pytać i szukać. I wierzę, że znajdę. Nie chcę pozostać tu, gdzie jestem.
„Chętnie zrobię coś niestandardowego…” I mam nadzieję, że to właśnie się zaczyna.
Jak już zobaczę oprócz blasku kawałek drogi – podzielę się tutaj 
(Zdjęcie pochodzi z serwisu: Dayenu – design for God)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *