Marzenia na Nowy Rok

Początek roku, Nowego Roku, niby czas postanowień i rzucania sobie wyznań. Zadaję sobie pytanie, co mi po nich? Co mi po kolejnych postanowieniach? Rzadko w moim życiu robiłam postanowienia noworoczne. Wolę chyba myśleć o nich w kategorii marzeń do spełnienia. I te, owszem, mam.

Zadałam sobie zatem pytanie – czego bym w tym roku chciała? Czego pragnę? Na czym mi najbardziej zależy? Bardzo chcę odnaleźć odpowiedź na pytanie o dalszą pracę, czy to ma pozostać szkoła, a jeśli nie – to czym mam się zająć? Chcę się dalej uczyć, interesuje mnie diagnoza pedagogiczna, terapia. Jeśli znajdę środki, chcę podjąć studia. Nie wiem, czy podołam – tu od razu rodzą się we mnie wątpliwości. Pojawia się lęk. Ale przecież on jest normalny. Mimo niego będę marzyć, będę chcieć.

Marzę o dobrym życiu, wystarczająco dobrym i szczęśliwym. Marzę o poprawie moich finansów, o domu i wszystkim tym, co z nim się mi kojarzy.

Marzę o wakacjach, w czasie których wyjadę pozwiedzać; marzę o widoku gór, o słońcu na ich szczytach…

Marzę o Bogu, bliskim i dobrym, o relacji z Nim, o relacji która trwa, która jest bezpieczna.

Ojcowie Przymierza Miłosierdzia, Enrique i Antonello, napisali książkę „Boże marzenie”, w której opisują, jak z ich marzenia powstałego podczas modlitwy i rozeznawania zrodziła się Wspólnota. Wierzymy w niej, że Bóg pragnie, żebyśmy marzyli, pragnie spełniać nasze marzenia. W moich modlitwach proszę, żeby moje marzenia były tymi, które On dla mnie wymyślił. Żeby były dobre i dawały szczęście…

Niech to będzie wystarczająco dobry rok, pełen spełnionych marzeń i błogosławieństw 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *